Komentarze: 0
Wreszcie jestem w domciu:)oj jak mnie nóżki b olą - to po butac h na drucie co zwą się obcasem - szpilą nie obcasem:P.Podobał mi się tylko ten zapach lawendy - trzymał mnie na nogach od 9 - skończyliśmy o 14:P.Jestem wykończona.Było ciekawie - fotograf tak jak się spodziewałam cierpliwy człowieczek ale jaśnie pan Joseppe:Pszkoda strzępić języczek.Odwiózł mnie do domu - i mam nadzieje już nigdy go nie zobacze.Należy do tego typu ludzi których mi nie szkoda. Jestem już po kąpieli i w końcu cosik bez obaw spałaszuje:)Ogółem wszyscy są zadowoleni i udało się tak jak mogło najlepiej:)
Haberciu?Będe dzis o 22 jeśli możesz będe się bardzo cieszyć - ciekawa jestem jak się Kwiatuszek czuje:)